Lead
Reguła biznesowej oceny chroni członka zarządu tylko wtedy, gdy próg oceny sądowej leży wyżej niż próg samego obowiązku. W art. 44 oba progi brzmią niemal identycznie, więc przestrzeń ochrony znika.
TL;DR
- Art. 44 ust. 1 lit. c nakłada obowiązek rozsądnej staranności, umiejętności i pilności. Art. 44 ust. 3 lit. a zwalnia z odpowiedzialności tego, kto dochował staranności rozsądnie ostrożnej osoby.
- Simone Sepe wykazuje, że te dwa progi są tekstowo tożsame, więc ochrona wynosi zero. Bezpieczna przystań powtarza obowiązek.
- Skutek ekonomiczny jest odwrotny do celu projektu: oczekiwana odpowiedzialność rośnie wraz z wariancją przedsięwzięcia, więc zarząd zacznie unikać projektów ryzykownych, także tych o dodatniej wartości oczekiwanej.
- Art. 44 ust. 4 odsyła resztę odpowiedzialności do prawa krajowego, co w państwach o silnej ochronie może ją zawęzić.
- Art. 44 ust. 4 odsyła resztę odpowiedzialności do prawa krajowego, więc ten sam przepis da inny rezultat w państwie ze skodyfikowaną regułą biznesowej oceny i w państwie bez niej.
Jak działa reguła biznesowej oceny
Konstrukcja opiera się na rozdzieleniu dwóch progów.
Próg postępowania mówi, jak członek zarządu ma działać. Próg kontroli sądowej mówi, kiedy sąd może pociągnąć go do odpowiedzialności. Ochrona mieści się w luce między nimi: zachowanie, które nie spełniło ideału staranności, ale nie przekroczyło progu kontroli, nie rodzi odpowiedzialności.
Sens tej luki jest gospodarczy, nie proceduralny. Zarząd podejmuje decyzje w niepewności. Gdyby sąd oceniał każdą z nich po fakcie, znając wynik, racjonalny członek zarządu wybierałby wyłącznie decyzje bezpieczne. Luka ochronna kupuje skłonność do ryzyka.
Co stanowi art. 44
Przepis nosi tytuł „Directors’ duties”, a nie „business judgment rule”, i to już sygnalizuje, że ochrona jest w nim dodatkiem, nie osią.
Artykuł 44. Obowiązki członków zarządu
- Bez uszczerbku dla dalszych obowiązków, które mogą mieć zastosowanie w szczególnych sytuacjach, członek zarządu ma obowiązek zawsze działać: a) zgodnie z umową spółki; b) w dobrej wierze i w najlepszym interesie spółki; c) z należytą dbałością, umiejętnościami i starannością.
- Członek zarządu ponosi odpowiedzialność wobec spółki za każde działanie lub zaniechanie naruszające obowiązek wynikający z niniejszego rozporządzenia, umowy spółki lub uchwały walnego zgromadzenia, powodujące stratę lub szkodę dla spółki.
- Członek zarządu nie ponosi odpowiedzialności wobec spółki: a) za wszelkie szkody lub straty poniesione przez spółkę w wyniku decyzji biznesowej, pod warunkiem że działał on w dobrej wierze, dołożył starań, jakich dołożyłaby rozsądnie ostrożna osoba, oraz miał uzasadnione przekonanie, że działał w najlepszym interesie spółki; b) za jakiekolwiek szkody lub straty poniesione przez spółkę w wyniku działania podjętego na podstawie zgodnej z prawem uchwały walnego zgromadzenia.
- Odpowiedzialność członków zarządu podlega mającemu zastosowanie prawu krajowemu. Źródło: COM(2026) 321 final, polska wersja językowa
Na czym polega zarzut
Simone Sepe zestawia ustęp pierwszy lit. c z ustępem trzecim lit. a i pokazuje, że opisują ten sam standard innymi słowami. Obowiązek: należyta dbałość, umiejętności i staranność. Ochrona: starania, jakich dołożyłaby rozsądnie ostrożna osoba. Jeżeli sąd stosuje do obu ten sam miernik, to każdy, kto naruszył obowiązek, wypada poza ochronę, a każdy, kto obowiązku nie naruszył, ochrony nie potrzebuje.
The safe harbour restates the duty. Źródło: Simone M. Sepe, Oxford Business Law Blog, 13 kwietnia 2026 r.
Skutek ekonomiczny Sepe formułuje ostro:
If the review threshold equals the conduct threshold, the director’s expected liability increases with the project’s variance, regardless of its expected value. Źródło: tamże
Innymi słowy: oczekiwana odpowiedzialność rośnie wraz z rozrzutem możliwych wyników, a nie wraz z ich wartością oczekiwaną. Racjonalny członek zarządu odrzuci więc projekt o wysokim rozrzucie, nawet jeżeli ten projekt ma dodatnią wartość oczekiwaną. Sepe nazywa to subtelnym kosztem agencji prowadzącym do niedoinwestowania. Dla rozporządzenia adresowanego do startupów zarzut jest niszczący: instrument reklamowany jako napęd innowacji zawiera bodziec do jej unikania.
Porównanie z Delaware, do którego projekt aspiruje
Delaware daje wzruszalne, ale mocne domniemanie działania w dobrej wierze i w interesie spółki. Skutek procesowy jest konkretny: pozew o zwykły brak staranności sąd oddala na wczesnym etapie, bez postępowania dowodowego co do meritum decyzji. Ponadto statut spółki może całkowicie wyłączyć odpowiedzialność pieniężną za naruszenie obowiązku staranności.
Art. 44 nie daje ani wczesnego oddalenia, ani możliwości wyłączenia odpowiedzialności w umowie spółki.
Alessio Pacces dokłada drugą połowę problemu: nawet dobrze napisana norma nie wystarczy bez sądu, który nadałby jej jednolitą treść.
The absence of an EU-level court to enforce the EU Inc undermines its attractiveness. Źródło: Alessio M. Pacces, Oxford Business Law Blog, 10 czerwca 2026 r.
Klauzule otwarte (dobra wiara, najlepszy interes spółki, rozsądna staranność) będą wykładane przez sądy dwudziestu siedmiu państw w dwudziestu siedmiu tradycjach prawnych. Delaware ma jeden sąd wyspecjalizowany, działający od 1792 r., orzekający bez ławy przysięgłych, z korpusem orzecznictwa korporacyjnego budowanym od uchwalenia Delaware General Corporation Law w 1899 r.
Ciekawe milczenie
Dwie kancelarie opisały art. 44 aprobująco. Schoenherr streszcza, że przepis kodyfikuje zharmonizowane obowiązki członków zarządu, a członek zarządu nie odpowiada za stratę wynikającą z decyzji biznesowej podjętej zgodnie z tymi obowiązkami. Liedekerke pisze podobnie.
To streszczenie jest dokładnie tautologią, którą wytyka Sepe. Dwie renomowane kancelarie opisały jako zaletę to, co on identyfikuje jako pustkę normatywną. Brak tekstu, który podjąłby polemikę z zarzutem Sepego. Państwa członkowskie nie zgłosiły uwag merytorycznych do art. 44 poza austriacką krytyką ustępu czwartego jako punktowego odesłania osłabiającego spójność aktu.
Znaczenie praktyczne
Skutek art. 44 zależy od tego, jak ułoży się jego relacja z prawem krajowym państwa siedziby statutowej, a tę relację art. 44 ust. 4 pozostawia otwartą.
W państwach o rozwiniętej ochronie zarządu przepis może ją zawęzić. Sepe wskazuje na Niemcy, gdzie § 93 ust. 1 zdanie drugie ustawy o spółkach akcyjnych daje ochronę wyraźniejszą niż art. 44 ust. 3 lit. a. Podobnie rzecz ma się w porządkach, które skodyfikowały regułę biznesowej oceny osobnym przepisem, nazywając uzasadnione ryzyko gospodarcze jako odrębną przesłankę.
W państwach bez takiej konstrukcji sytuacja może się poprawić. Sepe wymienia tu Włochy i Francję, gdzie sam fakt kodyfikacji ochrony na poziomie unijnym stanowi zmianę na korzyść.
Niezależnie od państwa brakuje organu ujednolicającego wykładnię. Klauzule otwarte art. 44 (dobra wiara, najlepszy interes spółki, staranność rozsądnie ostrożnej osoby) wypełnią treścią sądy dwudziestu siedmiu państw, każdy we własnej tradycji.
Praktyka, która zachowuje wartość w każdym z tych wariantów, jest jedna: dokumentowanie procesu decyzyjnego. Informacje, analizy i opinie poprzedzające decyzję stanowią dowód dochowania staranności niezależnie od tego, który reżim ostatecznie znajdzie zastosowanie.
Zestawienia art. 44 z konkretnymi przepisami krajowymi gromadzi kategoria prawo krajowe. Prawa polskiego dotyczy analiza art. 293 § 3 Kodeksu spółek handlowych.
Stan prac nad art. 44 prowadzi strona Przebieg prac.